Koło Pszczelarzy w Jabłonowie


Idź do treści

WSPOMNIENIE JANA PAWŁA II PRZEZ PSZCZELARZY

artykuły

WSPOMNIENIE JANA PAWŁA II PRZEZ PSZCZELARZY

To, jaki wpływ na życie każdego z nas miał Pontyfikat Papieża Polaka, jest nieocenione. Jednak wspomnę na naszej stronie o tym, że Nasz Papież bardzo lubił miód – nasz polski.



Ks. dr Henryk Ostach wspominał, że Karol Wojtyła już jako Kardynał, był na wycieczce pieszej z jeszcze jednym księdzem w Kamiannej. Spotkali się, gdy ksiądz Ostach szedł do pastuszka na pole z drugim śniadaniem. Zaprosił ich do siebie na plebanię, jednak ks. Karol Wojtyła nie chciał być tylko na plebanii, poprosił ks. Ostacha o to by pokazał mu swoje gospodarstwo i pasiekę. Następne spotkanie odbyło się w Rzymie, gdy szczęśliwym trafem ks.dr Ostach z pielgrzymką pszczelarzy był na placu Św. Piotra, wtedy ogłoszono, że na Stolicę Piotrową został wybrany Kardynał Karol Wojtyła. Byli naocznymi świadkami szczęścia jakie spotkało nasz naród. Ojciec Święty przyjął wtedy właśnie tą grupę pszczelarzy z Polski, która podarowała mu beczułkę miodu spadziowego. „Miód spadziowy najbardziej odpowiadał organizmowi, aby rzeczywiście mógł pracować jak najwydajniej”. Gdy Jan Paweł II został postrzelony lekarze krakowscy przyjechali do Kamiannej i powiedzieli: „Słuchaj człowieku, musisz przygotować Ojcu Świętemu beczułkę miodu spadziowego, bo spadź w tym wypadku, gdy chodzi o wiek który posiada Ojciec Święty i zaburzenia, które po tych wszystkich zabiegach pozostały, jak najbardziej sprzyja sprawie. Od tego momentu rok w rok pszczelarze z Kamiannej jeździli do Watykanu z beczułką miodu spadziowego dla Papieża. Dnia 02.04.2005 r. pszczelarze z Kamiannej byli już w drodze do Rzymu z miodem, słysząc o bardzo ciężkim stanie zdrowia Papieża. Niestety gdy dotarli , usłyszeli bicie dzwonów głoszące, że On już nie żyje.



Pan Marian Jacewicz – Pszczelarz Rejonowego Koła Pszczelarzy w Jabłonowie Pom. wspomina tak: „Czułem silną potrzebę odbycia pielgrzymki do Watykanu, aż przyszła taka chwila. W lutym 1998 roku zorganizowana została diecezjalna pielgrzymka z ks. biskupem Andrzejem Suskim. My jechaliśmy autokarem z naszej parafii z naszym ks. proboszczem Janem Kuflem... Następnego dnia rano, jak zwykle, w autokarze modlitwy, przejazd do Watykanu i mogliśmy zobaczyć to, czego nie pokazały najlepsze kamery. Po obejrzeniu zewnątrz weszliśmy do Auli Pawła VI. Przewodnik poinformował, że mieści ona 10 tys. ludzi. Było jeszcze wcześnie, a nas nie dużo. Pomyślałem, czy ona się napełni. Po dwu godzinach, gdy przybył Ojciec Święty aula była przepełniona, wypełnione były nawet przejścia. Następny dzień audiencja prywatna w apartamentach papieskich. Wchodziliśmy do góry po szerokich, krętych schodach by znaleźć się w sali, która mieściła 5 grup autokarowych... Gdy wszedł Ojciec Święty, wtedy zapadła cisza. Podchodził do każdej grupy. Każdy mógł ująć jego dłoń. Miałem tyle powiedzieć lecz głos gdzieś utkwił.”

 
(przygotowano na podstawie książki „Pszczelarze u Ojca Świętego” - A.S.)


Strona główna | komunikaty | kontakt | GALERIE | artykuły | Mapa witryny


Podmenu:


Powrót do treści | Wróć do menu głównego